Praca zdalna to przyszłość.
Tłumaczę dlaczego
Syndrom niespokojnych nóg, czyli jak
znalazłem się w Tajlandii?
Tajlandia wchodzi jak wielka kreska
świeżego koksu
previous arrow
next arrow
Slider

Praca zdalna to przyszłość. Tłumaczę dlaczego

„The information superhighway will mean anyone can do anything from anywhere” – taki potencjał w 1995 r. widziano w powstającym dopiero internecie. Dwadzieścia lat później, firma produkująca oprogramowanie do zdalnej realizacji projektów umieszcza w ogłoszeniu o pracę następujący wymóg: „Must be willing to relocate to San Francisco”. Co poszło nie tak? W 1962 r....

Polskie wojenki oczami dezertera

Wojna polsko-polska z dystansu sprawia wrażenie komediodramatu osadzonego w alternatywnej rzeczywistości. Nikt nikogo nie słucha, bo każdy przecież wie najlepiej. Moja racja jest najmojsza i na tym kończy się dialog publiczny, w którym jad leje się strumieniami jak wódka na wiejskim weselu. Cisza na blogu zazwyczaj oznacza jedno – dzieje się tak dużo, że...

Tajlandia upadłych pielgrzymów. Sex, drugs & rock’n’roll

„Ludwiku Dornie, Sabo, nie idźcie tą drogą!” — powiedział kiedyś Aleksander Kwaśniewski. Te słowa należy powtarzać wszystkim turystom, którzy zaraz po wylądowaniu w Bangkoku chcą imprezować na Khao San Road. Tym, co planują udać do Pattayi, powinno się je wytatuować na czołach. Kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamień. Szlakiem upadłych pielgrzymów, co...

Syndrom niespokojnych nóg, czyli jak znalazłem się w Tajlandii?

To nie tak, że obudziwszy się wczoraj, wpadłem na pomysł wyjazdu z Polski, kupiłem bilet i zacząłem pakować plecak. Są ludzie, którzy mogą sobie na coś takiego pozwolić. Wtedy jeszcze do nich nie należałem, a przed pochopną decyzją powstrzymywała mnie mnogość niezałatwionych spraw. Gdzieś w środku, w Czesiu,  odzywał się głos rozsądku, przypominając, że...

Przejdź na stronę ustawień i sprawdź opcje "Ułóż je manualnie"