Polskie wojenki oczami dezertera

Wojna polsko-polska z dystansu sprawia wrażenie komediodramatu osadzonego w alternatywnej rzeczywistości. Nikt nikogo nie słucha, bo każdy przecież wie najlepiej. Moja racja jest najmojsza i na tym kończy się dialog publiczny, w którym jad leje się strumieniami jak wódka na wiejskim weselu. Cisza na blogu zazwyczaj oznacza jedno – dzieje się tak dużo, że...

Syndrom niespokojnych nóg, czyli jak znalazłem się w Tajlandii?

To nie tak, że obudziwszy się wczoraj, wpadłem na pomysł wyjazdu z Polski, kupiłem bilet i zacząłem pakować plecak. Są ludzie, którzy mogą sobie na coś takiego pozwolić. Wtedy jeszcze do nich nie należałem, a przed pochopną decyzją powstrzymywała mnie mnogość niezałatwionych spraw. Gdzieś w środku, w Czesiu,  odzywał się głos rozsądku, przypominając, że...

Facebook
Facebook
YouTube
Instagram

Zapisz się na newsletter